Przeprowadzka do nowego mieszkania – uwaga na insekty!

Przeprowadzka do nowego mieszkania – uwaga na insekty!

Zmieniając miejsce zamieszkania warto dokładnie sprawdzić nowe mieszkanie czy pokój pod kątem obecności ewentualnych, niechcianych współlokatorów. Od czego zacząć i na co zwrócić uwagę?

Sprawa jest prosta, gdy wprowadzamy się do pustego mieszkania, na przykład w stanie deweloperskim. Widać wszystko jak na dłoni i ryzyko, że po remoncie zaczną być widoczne ślady nieproszonych gości jest minimalne. Ale często przeprowadzamy się do mieszkań z rynku wtórnego, czasami są to mieszkania w starym budownictwie, gdzie ryzyko jest już dużo większe. Jeśli wprowadzamy się do mieszkania w starszym budynku (załóżmy 7 lat od oddania do użytku i więcej) to dla bezpieczeństwa warto założyć, że szkodniki mogą w nim być. Warto przed wprowadzeniem się sprawdzić pewne strategiczne miejsca, które mogą nam dużo powiedzieć o historii danego mieszkania pod kątem owadów.

KUCHNIA:

Tutaj szczególnie interesować nas powinny trzy miejsca w kuchni. Po pierwsze szafki pod zlewem i w okolicach zlewu, po drugie piekarnik, a szczególnie szuflada w jego dolnej części i to co pod nią, a po trzecie lodówka i jej tylna, dolna część, tam gdzie znajduje się agregat. A zatem zaopatrujemy się w latarkę i wyruszamy na poszukiwania insektów, pełni nadziei, że ich nie znajdziemy 🙂

  1. Okolice zlewu:

Usuńmy wszystkie rzeczy z dolnych szafek w kuchni, w szczególności tej pod zlewem. Często można zajrzeć za tę szafkę i zobaczyć co się dzieje między tylną ścianką szafki, a ścianą. Jeśli jest tam czysto, nie ma resztek jedzenia, albo śladów obecności owadów (małe czarne kropki – odchody, padłe owady, o żywych nie wspominając) to pierwszy dobry znak. Rozejrzyjmy się wszędzie tam gdzie to możliwe w danej kuchni. Jeśli jest możliwość poodsuwania szafek od ściany i dokładnego ich obejrzenia, to zdecydowanie warto to zrobić. Zobaczmy czy w okolicach rur nie ma różnego rodzaju dziur czy szczelin. Jeśli są to warto je zabezpieczyć, wystarczy do tego celu zwykła pianka montażowa. Będzie wystarczającą przeszkodą dla prusaków i karaluchów na długi czas.

  1. Piekarnik:

Zdemontujmy wszystko to co możliwe. Jeśli jest to piekarnik gazowy starego typu to wyjmijmy dolną szufladę i zobaczmy co się dzieje pod nią i za nią. Te rejony to drugie bardzo lubiane przez karaczany miejsce. Samą szufladę także warto dokładnie obejrzeć z każdej strony. Jeśli zobaczymy tam jakieś reszki jedzenia, choćby małe okruszki trzeba je od razu usunąć i dokładnie wszystko umyć.

  1. Lodówka:

Idealnie, jeśli mamy możliwość przywieźć własną lodówkę i z niej korzystać. Jeśli natomiast musimy używać tej, która była w mieszkaniu przed naszym przybyciem to koniecznie poświęćmy jej  baczną uwagę. Po pierwsze spróbujmy ją przesunąć w inne miejsce, żeby zobaczyć co się dzieje pod spodem. Jeśli jest czysto to dobrze, bo najczęściej właściciele mieszkań zupełnie pomijają ten teren w trakcie nawet gruntownych porządków. W następnej kolejności interesują nas okolice agregatu. Najlepiej odwrócić lodówkę, odłączyć ją od prądu i dokładnie sprawdzić wszystkie zakamarki z latarką. Okolice agregatu są bardzo lubiane przez szkodniki – jest tam ciepło, jest łatwy dostęp do jedzenia i przede wszystkim ludzie rzadko tam zaglądają. To sprawia, że to idealne miejsce rozwoju prusaków i karaluchów. Jeśli zobaczymy tam żywe owady, to najlepiej zadzwonić po dezynsekcję, ponieważ ten rejon wymaga dokładnych i ostrożnych działań, żeby nie uszkodzić lodówki. Jeśli natomiast trafimy na przypadek ekstremalny i znajdziemy tam gniazda owadów i znaczną ich liczbę, to najlepiej będzie usunąć taką lodówkę z mieszkania.

ŁAZIENKA:

Tutaj sytuacja jest znacznie prostsza. Interesują nas okolice pralki/suszarki, ubikacji i umywalki. Warto zerknąć też na kratkę wentylacyjną. Idealnie jeśli można ją zdemontować i obejrzeć co się znajduje za nią. Kratka powinna mieć jak najmniejsze oczka (odpowiednie siatki zabezpieczające kupimy w każdym markecie budowlanym), a jako rozwiązanie tymczasowe dobrze sprawdzi się… pończocha 🙂 Idziemy dalej – analogicznie jak w kuchni, wszystko to, co się da odsuwamy i sprawdzamy co się dzieje z tyłu i pod spodem. Koncentrujemy się na rewirach, w które na co dzień nie zaglądamy. Jeśli znajdziemy jakieś szpary, szczeliny czy zbędne otwory najlepiej jest je zalepić lub zabezpieczyć. Dobrze też zerknąć co się dzieje pod wanną/brodzikiem jeśli  jest taka możliwość. Reszki jedzenia, stare szmaty, czy innego rodzaju zbędne przedmioty najbezpieczniej jest po prostu usunąć z mieszkania.

SYPIALNIA:

Tutaj przede wszystkim interesuje nas łóżko i materac. Nie musimy wspominać, że najlepiej mieć przynajmniej własny materac, a jeśli np. wynajmujemy pokój to nie zawsze będzie to możliwe. Skupiamy się na łóżku i materacu, ale tutaj szukamy pluskiew, a nie karaczanów. Zdejmujemy prześcieradło z materaca i bardzo dokładnie z latarką go oglądamy. Szczególnie uważnie sprawdzamy wszelkie zagięcia, przeszycia czy łączenia materiału, a także suwaki. Suwak odsuwamy i sprawdzamy co jest w środku. Jeśli pluskwy są w materacu to powinniśmy je zauważyć, tak jak na zdjęciu:

pluskwy w łóżku odpluskwianie

Jeśli materac jest czysty przechodzimy do stelażu łóżka i listew przypodłogowych w okolicach łóżka. Sprawdzamy wszystkie zakamarki, oglądamy łóżko OD DOŁU, koncentrujemy się na miejscach słabo widocznych. Jeśli jakąś część łóżka można usunąć (np. szuflady w stelażu) to je usuwamy i oddzielnie sprawdzamy ich stan. Tak samo sprawdzamy listwy przypodłogowe w okolicach łóżka. Jeśli są odkręcane to warto je odkręcić i sprawdzić co się pod nimi dzieje. Obecność pluskiew, w którymkolwiek z wymienionych tu miejsc to konieczność wezwania profesjonalnej ekipy DDD, sami sobie z pluskwami raczej nie poradzimy. Dobrze jest także zajrzeć do szaf na ubrania i szafek nocnych, one również są potencjalnym siedliskiem pluskiew. Szafki oglądamy ze wszystkich stron, w szczególności od tyłu i od dołu. O obecności pluskiew świadczą też pogryzienia po nocy. Są to czerwone plamki najczęściej występujące w grupach.

Podobne czynności dobrze jest wykonać przy innych meblach tapicerowanych w domu, szczególnie mamy tu na myśli kanapy, wersalki, fotele i krzesła.

Takie sprawdzenie mieszkania powinniśmy przeprowadzić jak najszybciej, a idealnie jeszcze przed wprowadzeniem się. Jeśli wynajmujemy mieszkanie i zobaczymy insekty przed wprowadzeniem się możemy oczekiwać od właściciela usunięcia problemu na jego koszt. Sprawdzenie wszystkich tych miejsc to dla nas prawie 100% pewności, że mieszkanie jest wolne od owadów i możemy spokojnie się do niego wprowadzać. Jeśli natomiast znajdziemy ślady owadów w mieszkaniu to… zapraszamy do kontaktu, pomożemy! 🙂

Obszar naszego działania to dzielnice Warszawy:
Bemowo, Białołęka, Bielany, Mokotów, Ochota, Praga Południe, Rembertów, Śródmieście, Targówek, Ursus, Ursynów, Wawer, Wesoła, Wilanów, Wola, Włochy, Żoliborz,
a także wszystkie okoliczne miejscowości, m. in:
Piaseczno, Łomianki, Konstancin Jeziorna, Pruszków, Marki, Wołomin, Zielonka, Ząbki, Izabelin, Józefów, Raszyn, Piastów i inne.

Zadzwoń już dzisiaj i pozbądź się szkodników ze swojego otoczenia!

Siedziba główna:

Purity:Pests ul. Sarmacka 16/116
02-972 Warszawa, woj. mazowieckie

Michał Żołądkowski
Telefon: +48 660 750 341

E-mail: biuro@puritypests.pl
E-mail: michal.zoladkowski@puritypests.pl
E-mail: polska@puritypests.pl

Regulamin strony | Polityka prywatności

Potrzebujesz pomocy ze szkodnikami?

Jesteśmy do Państwa dyspozycj:

  • 9:00 - 18:00   Poniedziałek
  • 9:00 - 18:00   Wtorek
  • 9:00 - 18:00   Środa
  • 9:00 - 18:00   Czwartek
  • 9:00 - 18:00   Piątek

Vector Illustration by www.Vecteezy.com

Back to Top